Sport - Numer Archiwalny - Nr 18 - luty 2006
Olimpijskie ciekawostki
XX Zimowe Igrzyska Olimpijskie w Turynie rozpoczęte. Sportowcy rywalizują w piętnastu dyscyplinach, na które składają się osiemdziesiąt cztery konkurencje. Ale igrzyska to nie tylko sportowe zmagania i walka o medale. Są ciekawostki, w które czasem trudno uwierzyć. Oto kilka z nich...

Najstarszą kobietą, która kiedykolwiek uczestniczyła w zimowej olimpiadzie jest Anne Abernathy z Wysp Dziewiczych. 52-letnia zawodniczka miała wystąpić w saneczkarstwie. Nie zobaczymy jej jednak w Turynie, bo na treningu złamała nadgarstek prawej ręki. To miała być dla niej szósta olimpiada. Poprzednio, w Salt Lake City, zajęła 26. miejsce. Warto dodać, że Abernathy to postać niezwykle doświadczona przez los. W swoim życiu przeszła już chorobę nowotworową, kilkanaście operacji kolan i zniszczenie rodzinnego domu przez huragan...
Z kolei najstarszymi mężczyznami na turyńskich igrzyskach są Amerykanin Scott Baird, który mając 54 lata pobił rekord wszech czasów zimowych olimpiad, oraz jego dwa lata młodszy kolega - Werner Hoeger, pochodzący z Wenezueli profesor uniwersytecki, mieszkający na stałe w USA. Pierwszy jest członkiem amerykańskiej kadry carlingu, drugi to saneczkarz.
Wzrost, waga, wiek... Niektórych to niewiele interesuje. Pieniądze! To dla nich, oprócz sportowych doniesień z Turynu, informacja numer jeden. Przyjrzyjmy się zatem premiom, jakie dostają medaliści olimpijscy. Najlepiej za miejsce na podium wynagrodzeni będą gospodarze - Włosi. Zdobywając złoty medal każdy reprezentant dostanie 130 tysięcy euro. Za srebrny krążek nagroda wyniesie 65 tysięcy, zaś trzecie miejsce na podium to zastrzyk finansowy w wysokości 40 tysięcy.
Polski Komitet Olimpijski też nie szczędzi grosza dla naszych reprezentantów. Zawodnicy dostaną premie również liczone w tysiącach, tyle że złotych. 120 tysięcy za złoto, 80 tysięcy za srebro i 60 tysięcy za brązowy medal. Dodatkowo, jeśli któryś z polskich sportowców sięgnie po najwyższy laur, dostanie kluczyki do nowiutkiego samochodu. Specjalną premię przewidział Polski Związek Narciarski dla "złotych" narciarzy - takowi otrzymają 60 tysięcy złotych.
Kibicom pozostaje tylko liczyć, że naszym sportowcom te wszystkie informacje nie zawrócą w głowach i do 26 lutego, czyli dnia zakończenia sportowej rywalizacji, usłyszymy "Mazurka Dąbrowskiego"...
![Validate my RSS feed [Valid RSS]](/images/valid-rss.png)